📰 Nierówna umowa: konkordat bez wzajemności

⚖️ Tylko jedna strona się zobowiązuje

Konkordat z 1993 roku, ratyfikowany przez Polskę w 1998 roku, stanowi przykład umowy międzynarodowej, która została skonstruowana w sposób rażąco jednostronny. Państwo polskie zobowiązuje się do szeregu daleko idących ustępstw wobec Kościoła katolickiego: uznania skutków prawa kanonicznego, respektowania autonomii instytucji kościelnych, finansowania nauczania religii w szkołach, wspierania uczelni katolickich i duszpasterstwa w instytucjach publicznych. W zamian Stolica Apostolska… deklaruje intencję współpracy i szacunku. Nie zobowiązuje się jednak ani do konkretnych działań, ani do przestrzegania polskiego prawa w kwestiach majątkowych, edukacyjnych czy kadrowych. Nie ma tu równowagi stron – jest przywilej bez odpowiedzialności.

🤝 Umowa bez mechanizmu kontroli

Konkordat nie zawiera ani systemu rozliczalności Kościoła z powierzonych mu zadań publicznych, ani procedur egzekwowania postanowień przez stronę państwową. Nie istnieje żaden wspólny organ kontrolny, żaden niezależny trybunał rozjemczy, żadna instytucja do weryfikowania czy Kościół realizuje swoje obowiązki wobec państwa. To sytuacja niespotykana w nowoczesnych stosunkach międzynarodowych – w których zwykle obowiązuje zasada wzajemności, symetrii praw i obowiązków oraz przejrzystości wykonania umowy. W przypadku konkordatu Polska godzi się na bycie stroną słabszą, bez skutecznych narzędzi ochrony swojego interesu. Nie można tego uznać za równoprawne partnerstwo.

🛑 Czas na rewizję niesymetrycznego porozumienia

Jeśli Polska ma być państwem suwerennym i równoprawnym uczestnikiem stosunków międzynarodowych, nie może podtrzymywać umowy, która przypomina bardziej pakt uległości niż świadome partnerstwo. Oczekujemy rewizji zapisów konkordatu w duchu zasady wzajemności – lub jego wypowiedzenia, jeśli Stolica Apostolska nie będzie gotowa na dialog. W nowoczesnym państwie demokratycznym umowa międzynarodowa musi służyć obydwu stronom w sposób proporcjonalny i zgodny z konstytucyjnymi zasadami: równości wobec prawa, bezstronności światopoglądowej oraz jawności działania instytucji publicznych. Tego wszystkiego w obecnym konkordacie brakuje. Wzywamy rządzących do odważnych decyzji i realnej ochrony interesu publicznego, zamiast dalszego hołdowania relacji zależności.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *